Więc od czego by tu zacząć ??
No na pewno nie od stypendium ;-)
hmmmm chociaż
nie no nie będę się chwaliła ;-)
więc tak kiedy pijemy ???????
trzeba trenować bo Sylwester się zbliża
chciałam zgłosićmoją mamę do Kuchennych Rewolucji ale stwierdziłam że jeśli zrobi mi to na obiad to nie będzie musiała męczyć się z tą Gessler czy jak jej tam
Kurczaka bardzo starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego. Dodajemy goździki i cynamon, skrapiamy cytryną. Tak przygotowanego kurczaka zalewamy szklanka wina białego, szklanka wina czerwonego, dodając 100 g ginu, 100 g koniaku, 200 g Smirnoffa i 50 g rumu.
Potrawy nie musimy nawet poddawać obróbce cieplnej.
Kurczaka możliwie jak najszybciej wypierdalamy bo jest chujowy
Natomiast............. Sos! Sos! Paluszki lizać!!!
Ktoś chętny (Gosia lubi kurczaka ;-) )
Nie wiem co pisać , nie mam weny (z resztą jak zawsze )
o szkole nie będę piasała bo ŻAL ŻAL ŻAL ŻAL ŻAL ŻAL ŻAL ŻAL
każdy wie z czego ( i to nie jest cyber przemoc bo nie pisze nic złego i nie pisze o nikim konkretnym )
ŻART NA DZIŚ : szła blondynka , zmęczyła się i pobiegła ( wiem że już oklepane , ale jeszcze niektórzy nie łapią o co kaman )
P.S. do zobaczenia , pewnie kolejnego postu nie będzie bo nie będzie mi się już chciało prowadzić , no zobaczymy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz